Logo Sebastiana Urniasz

Ciężar Szantażu

Październikowy wieczór, 1-go dnia,
Czas, który miał być spokojem, wrogiem się stał.
Ona, z gniewem w oczach, przy córce wstała,
Środkowy palec uniosła — złość rozlała.

Słowa jak miecze, tnące w powietrzu,
„Idiotą jesteś!” — krzyki wciąż większe.
Ojciec milczy, w duszy ból tłumi,
Przed córką — mała istota, co nic nie rozumie.

„Nie ucz jej nienawiści, nie buduj murów,
Matka nie powinna siać takich bzdur.”
Odpowiedź ciszą zamarła w nim sama,
A ona grozi: „Zapłacisz za to, od dzisiaj to drama!”

„700 złotych na leczenie syna, albo zdradzę,
Wszystkie dokumenty przekażę, organizacja już czeka.”
Ojciec czuje, jak ziemia spod nóg się usuwa,
Serce już nie bije, tylko cicho pulsuje.

Ból w sercu, smutek dziecka,
A matka śmieje się z ojca, jakby nigdy nie przestała.
Następny dzień, 2 października,
Szpitalna sala, gdzie życie się tli.

Pierwsze objawy padaczki, bólu wiele,
I myśl — „Nie tego chciałem, nie to dla mnie celem.”
Miał być spokój, lecz znów krytyka,
Przed ludźmi, przed dziećmi — ciągła taktyka.

Ojciec upada, dusza krzyczy w milczeniu,
Bo zamiast wsparcia, czeka go cierpienie.
Zgłasza do instytucji to, co czuje,
Szantaż emocjonalny, co serce dławi.

Lecz policja śmiechem go przywitała,
„Zgłoś, lecz to się zamknie, zostanie w aktach.”
Czy jest sens, zastanawia się w sercu,
Czy warto walczyć, gdy inni patrzą przez uśmiech na ręku?

A on — ojciec, schowany w cieniu bólu,
Nie wie, czy siłę znajdzie, by przełamać tę falę.
Matka niszczy go słowem, cieniem grozi,
A inni się śmieją, to go tylko mrozi.

Instytucja pisze, Niebieska Karta,
Ale to tylko papier, gdy dusza jest martwa.
Czeka, walczy, wciąż nie wie, co dalej,
Czy zgłosić przestępstwo, czy schować żal w szale?

Ojciec, który walczy z cieniem matki,
Zastanawia się, czy przetrwa jeszcze jeden atak tej walki.
Wiedząc, że prawo nie stoi za nim wcale,
Bo bardziej liczy się zdanie matki w sądzie i na komendzie stale.

Wahania ojca są słuszne, serce w bólu krwawi,
Sądy i policja — stronnicze, ojciec się zastanawia, co dalej.
Czy znajdzie sprawiedliwość w tym mrocznym chaosie,
Gdy matka nadal śmieje się, a ojciec w strachu tonie.

Opublikowane: 15 październik 2024, godzina 20:00

Tagi:

#emocje #szantaż #rodzina, #konflikt, #ojciec, #matka, #dziecko, #ból, #miłość, #trauma, #psychologia, #przemoc, #sprawiedliwość, #wsparcie, #cierpienie, #relacje, #socjologia, #bezsilność,
Ciężar Szantażu
wiersze, poezja, Sebastian Urniasz, amatorska twórczość, poezja życia, poezja emocjonalna, wiersze o miłości, wiersze o życiu, poezja o przemijaniu, inspirujące wiersze wiersze rymowane, poezja z pasją, twórczość amatorska, wiersze Sebastiana Urniasza, polska poezja, wiersze o naturze, wiersze o smutku i radości, wiersze z pasją